Dzis pokonalo nas drzewo. Drastyczna przewaga galezi i czeresni. I pokonala nas Ziemia. Cholerna grawitacja nadal dziala. Gleba brazowa, a obrzek juz sie pojawil. Kustykanie, kustykanie, kustykanie. Lzy, czerwony odcisk dloni na przedramieniu, pot na skoorze wciaz pachnie trawa. A "chaber" wciaz brzmi jak promieniotwoorczy pierwiastek. Wracamy z pool.