2009/01/25
1. Bola mnie stopy wieczorami. Ukladam je na scianie obok poolki na ksiazki i we trzy sluchamy jak on ja tlucze. I raz, i dwa. 10 palcoow, dwie piety, odciski.
2. Wyhodowalam plesn w lodoowce. I mala milosc do siebie samej. Przypalilam patelnie.
3. Czasem mysle, ze zmieszcze sie do nocnej szafki, czasem wystaja mi nogi.
4. Meczy mnie Twoja nieobecnosc i twoja obecnosc mnie meczy. (Ja zawsze bylam taka sama.) Polaczylam dwa punkty szlaczkiem, kupilam bilet na pociag, dwa dni plodne szlak trafil.
2009/01/06
Tamtej nocy zamieszkalas na klatce schodowej. Po prostu wyszlas w podomce. Ze wszystkimi swoimi rzeczami i ze stara bluzka tamtej dziewczyny w rekach. Prawie z zapachem jej spoconej skoory. Z niedowierzaniem. (Nic sie nie stalo, nikt nie rozlal kawy.) Patrzylas w okno i w brudny parapet. W pety sasiada i obsikana sciane. Wlozylas zapalke we wlacznik swiatla. Bylas w domu.
(- Odruchowo zabilem muche.
- Juz zawsze bedziemy kochac sie pomiedzy pietrami.)
2009/01/02
W nowym roku wymienilam przyjaciool na czarny sweter. Mooj byly chce znowu uwolnic Palestyne.