http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2007/11/29
W krainie Dixie wszyscy nosza kowbojki i obcisle sweterki. Kiedy Dixie wychodzi na ulice mija tylko tych, ktoorych stac na roozowe drinki i dymy co niedziela. Nie dlatego, ze innych nie chce zobaczyc. Innych po prostu nie ma.
"Gdzie sie podziala Twoja mama?", pytali Dixie. "Matka odeszla, gdy bylem maly. Podbijac swiat postanowila i kurwic sie chetnie zaczela".
Dixie policzyl wrony na parapecie, tak jak rano kalorie policzyl. Oddal im drugie sniadanie. Dixie zawsze mial serce najlepsze.

ROZkwitloO. 18:52

2007/11/27
Mam laskotki po wewnetrzej stronie dloni.
Pool wiosny spedzilam na rauszu. (Rausz powinni sprzedawac w papierowych pudelkach na kilogramy.) Potem rauszem nazwalam Ciebie. Szczegoolnie, gdy byles rozpakowany i kremowy. Ekri. I gorzko bylo na jezyku. Tak jak wtedy, gdy jadlam suche liscie.

ROZkwitloO. 12:32

2007/11/22

ROZkwitloO. 23:14

2007/11/18
Po raz kolejny odliczam do dwustu. Gdy leze juz w loozku, pod czysta posciela, z kory, w czerwone maki i wchodzi mezczyzna w czarnym garniturze, i z taca, na tacy dwie szklanki mleka, i ciastka z cukrem Sanu. I zaczynaja ozywac przedmioty, i obrazy zaczynaja ozywac, i wibrator w trzeciej szufladzie od goory, i snieg za oknem, i niebo pomaranczowe. Wczoraj bylo roozowe i chcialam Ci o tym powiedziec, zadzwonic, ale w kieszeni ozyla moja niebieska niepewnosc i zalozylam rekawiczki tylko. Juz do stu odliczam. Mezczyzna wyszedl, zabral ze soba tace, na pewno posprzatal okruchy, bo podloga skrzypnela, cienie na suficie zatanczyly cichutko, na palcach, ten snieg cholerny za oknem, zdretwiala lewa stopa, juz siedemdziesiat tylko.

ROZkwitloO. 15:57

2007/11/13
Niebo przykryla zupa mleczna. Chwile wczesniej trzymalismy w garsci swoje palce, chwile poozniej wypompowywalam z oczu slona wode. Chwile poozniej wygrzebalam z kieszeni instrukcje obslugi (wtedy w lazience, wtedy na podlodze). Wyciagnelam pogieta gwarancje. Ale wtedy ja juz to wszystko widzialam. Jak zostawiam Cie na wersalce, jak wyrzucam z siebie wszystko co niestrawione. Bolaly mnie palce, Twoja twarz w mroku, wyjrzalam przez okno i zrobilo sie cicho.

ROZkwitloO. 23:01

2007/11/06
Robie szalik dla wyimaginowanego przyjaciela. 
Bo wcale go nie widuje i wcale nie dotykam. 
 

ROZkwitloO. 23:11

2007/11/03
Slon tez mial kiedys marzenia. Chcial zostac pilotem-oblatywaczem. Przeszywac skrzydlami mgle. Podobno jest troche za ciezki. Podobno ma kiepskie pluca. Podobno jego matka dawala w zyle, gdy dzwigala go w worku skoory przed soba. Podobno ojciec kopnal go po pijaku w leb. Slon nie chcial sie zniechecac, nie chcial popilac sarkazmu w kieliszku do martini. Kupil sobie sprezynowy nooz.

ROZkwitloO. 16:45

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010