http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2005/12/28
Na czarnej ulicy z zamarznietymi stopami. Para uchodzila z twarzy. Jego reka na jej tylku i byla cala skostniala. Jego slowa na jej szyji i to mial byc kolejny wieczoor w czarnej sukience.
Jeszcze dzien wczesniej myslala, ze jest zakochana. Dlaczego teraz nie mialaby tanczyc na czarnej ulicy??

ROZkwitloO. 18:46

2005/12/27
"I got lost on her wedding day"

ROZkwitloO. 04:55

2005/12/25
Wigilijne popoludnie. Miejski autobus. W prawym rzedzie siedzen, 3cie miejsce od drzwi. 60letnia elegancka kobieta ze zlotymi paznokciami. Dwie czerwone reklamoowki na kolanach. Z jednej z nich wyjmuje lekko przechodzona czerwona kokarde. Kuchennym nozem modeluje ja, a potem wklada do 2giej reklamoowki. Oparta o szybe stoi dziewczyna. Ma brude jeansy na kolanach i morke wlosy. W lewej dloni dusi galaz jemioly. Usta ma wciaz gotowe. Ale moze patrzec wylacznie na twoje buty. Na pojedynczym siedzeniu z prawej strony siedzi 20letni chlopak. Na siedzeniu obok w plastikowej siatce dusza sie 3 karpie. Dzis wieczoor zabijania. Chlopak wyglada przez okno. Gigantyczne platki sniegu przykrywaja swiat. Ale za chwile zacznie padac deszcz. Tyle, ze on jeszcze o tym nie wie.

ROZkwitloO. 00:32

2005/12/22
Wszystko zamiotlam pod brazowy dywanik. Szkarlatne mysli, roozowy szalik i twoje dlonie. Nie przyszlam tu dzisiaj na terapie. Nie beda mnie przeswietlac, nie beda grzebac w zebach. Nie uslysza zadnych szeptoow (wszystkimi wytapetowalam pokooj). Moje rzeczy pozostana moje. Twoich rzeczy, obiecuje, nie popsuje. I to nie dlatego, ze nie umiem.

ROZkwitloO. 12:38

2005/12/19
Siedzac nad kawa nie ma zadnej presji. Ale nie rozmawiajmy o boolu, o tym, ze pewnie jestem glupia, ze twooj maz cie tlucze, o glodzie na swiecie, o popsutej kanalizacji, o liftingu, o czerwonych majtkach, o pigulkach na odchudzanie, o gwaltach, o G8, o dzieciach w beczce kapusty, o koncu swiata, o rozstepach i o moich bialych krwinkach. Pobabrajmy sie troche w bitej smietanie, porozsypujmy cukier po stoliku. Pomilczmy sobie troche. I poprosmy o rachunek.

ROZkwitloO. 13:00

2005/12/17
Powiedzieli, ze jest chora, bo ma dwa serca. Bo przeciez nie mozna tyle czuc, nie mozna tyle w sobie niesc. Trzeba stac prosto, trzymac nogi razem i kochac przez cale zycie tylko jednego mezczyzne.
"Z drugiego serca zrobimy pasztet na swieta".
Od teraz ma byc lekka, od teraz ma byc czysta. Ma sie wystroic do kolacji i byc szczesliwa.
Bo przeciez juz jest zdrowa.

ROZkwitloO. 23:55

2005/12/16

ROZkwitloO. 00:58

2005/12/14
Jej swiat sie zaczal, gdy w wieku lat 5 i pool uslyszala od czerwonowlosej dziewczynki, ze jest kochana. Jej swiat sie zakonczyl, gdy w wieku lat 6 uslyszla, ze kochana juz nie jest. Wlepila dziewczynce gume do zucia w czerwone wlosy i poszla na pomidorowa zupe.
Zawsze byl gruby. Zawsze oddawali mu watroobke i czerwona kapuste z obiadu. Jego ojciec zawsze mu moowil, ze trzeba zwyciezac. Po tym jak kolejny raz przywiazali go do krzesla i rzucali w niego plastikowymi zolnierzykami wyjal przedszkolnego chomika z akwarium i utopil go w sedesie. I juz nikt mu nie podskoczyl.

ROZkwitloO. 21:58

2005/12/12
Jest rano i jest zimno. Kuchnia smierdzi potem i kawa. A on znowu jest 2 papierosy do tylu. Ma tylko bose stopy i za dlugie paznokcie.
Ale to jej glowa jej cialo jej dom.
Jej filizanka z brazowym napojem.
Jej zeby jej pestki jej miazsz.
I jeszcze znowu leje, chociaz jest zima.
Ta woda. Wyprowadza ja z rur. Wyprowadza ja z ciala.
On jest juz tylko jeden papieros w plecy.
Byle do poludnia.

ROZkwitloO. 18:49

2005/12/10
Pamieta stado wron na bialym polu. Pamieta jego czerwony nos i dziurawe rekawice.
Teraz lezy na marmurowej posadzce w zielonej halce. Zatkala sobie usta korkiem od szampana. Zaslonila oczy. Styropianem zapchala uszy i nos. Zwinela dlonie w piesci. Czeka. Niech rozpacz nie ulatuje. Nigdy.
A przyjda czyjes rece i ja ulecza.

ROZkwitloO. 14:21

2005/12/08
"Happiness is a warm gun
(bang, bang, shoot shoot)
When I hold you in my arms
And I feel my finger on your trigger
I know nobody can do me no harm
Because happiness is a warm gun."
John L.

ROZkwitloO. 11:26

2005/12/07
22 lata. Ponad dwie dekady oddychania. I pozioma zmarszczka na czole musi cos znaczyc. Tak jak macierz wariancji kowariancji.

ROZkwitloO. 23:58

2005/12/03
Cale zycie w pozyczonej sukience, z pozyczonym partnerem. Nigdy na powaznie, nigdy calkowicie. Nigdy zakochana, nigdy calkiem szczerze. Czasem sie usmiechnie, czasem poprawi wlosy. Myslisz, ze to flirt, ale az tak bardzo to jej sie nie chce. Jak chcesz mozesz postawic jej drinka, ale ten tetniacy w piersi miesien jest zupelnie poza twoim zasiegiem. Choc przeciez cos w koncu moze sie zmienic.

ROZkwitloO. 13:47

2005/12/02
Chcialam skrasc Ci jednorozca
Kazdego wieczora
gdy pod sniegiem ukrywalas Kaja
w kostkach lodu
do drinka z palemka
Moowilas, ze zima bedzie wieczna

Bo miala byc wojna miedzy nami
A nie goraca herbata

Uciekam przed mrozem (wiem, ze potrafie)
Kazdej zimy
A Ty chcesz trzymac mnie za reke
Punkt Zero nadchodzi
Juz jutro zobaczysz
Czym naprawde jestem

Bo miala byc wojna miedzy nami
A nie goraca herbata

2003 (i wciaz)

ROZkwitloO. 00:08

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010