http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2008/02/23
Zawsze chciala byc tak lekka, zeby moogl ja uniesc wschodni wiatr. Spakowalaby wszystkie lalki do plecaka i kolorowe kartki. Wiatr przeniooslby ja gdzies dalej. Moglaby kupowac pocztoowki, lizac znaczki i wysylac do mamy. Mama by mniej plakala i pozwolila innym zabrac rzeczy taty. Gdyby jej sie znudzilo moglaby po prostu poczekac na zachodni wiatr i wroocic. Moglaby puszczac kaczki na kamienistej plazy.

ROZkwitloO. 21:44

2008/02/19
"Dzisiaj mozesz mnie kochac", powiedziala maszerujac po trawie. "Dzis jestem trzezwa i nie przeciekam. Jest dobry dzien dla wlosoow". On sie usmiechnal. I nic nie powiedzial. Zmruzyl oczy. Przez zmruzone powieki latwiej bylo na nia patrzec. I nie bolaly go trzewia.

ROZkwitloO. 15:34

2008/02/18
Jezusa zawsze tutaj bylo pelno. Jak powietrza. Jezus na kazdej scianie. Na papierze i w drewnianych ramkach. Teraz doszly jeszcze suszone kwiaty i ciezkie zaslony. Kiedys dzieciom ciagle nogi i rece rosly. I zeby co chwila gubily. Teraz trzeba kupic makaron i odmoowic roozaniec. I dzien juz nastepny. Trzeba zaslony uprac i kurz z Jezusoow zetrzec. Dzien kolejny. I cisnienie spadlo.

ROZkwitloO. 23:18

2008/02/17
Kiedys to byla inna laka i inny zachood slonca. Stala twarza do rzeki i droga byla jeszcze zuzlowa. Jego juz nie bylo. Nie bylo wcale jego obgryzionych paznokci i polamanych papierosoow. I jego cialo gestnialo. Ona stala twarza do rzeki. Myslala o tym, ze przeciez mogla zdjac majtki, przeciez to tylko chwila byla. Teraz tez stala. Chciala schowac do kieszeni Kosowo, ale tam Twoja reka tkwila. Ciepla. I inna laka. I inne zachody slonca.

ROZkwitloO. 23:00

2008/02/14
Potrzebuje tlumaczki o glebokich myslach i pojemnych ustach. To takie proste. Kiedy schudnie i sie odkocha da ogloszenie w prasie.
"Od kiedy Cie poznalam nie ma w tym malym miescie miejsca na moje wielkie uczucia." Uslyszala to. Pomimo krzykoow i basoow. Klamalaby, gdyby powiedziala, ze nie. Ale za bardzo chcialo jej sie sikac, zeby moglo ja to ruszyc.

ROZkwitloO. 15:05

2008/02/05
Nie zniechecona oddycha nadal. Od 3 tygodni puchnie jej lewa piers. Czasem zapomina, ze tez sklada sie z atomoow. Tak jak biurko i pies. Zawiesila na suficie chmury. Zeby jeszcze przez chwile wszystko bylo transcendentne.

ROZkwitloO. 20:04

2008/02/03
Nikt nie chcial obok mnie usiasc. Zaczelam smierdziec tchoorzem, zamiast soba. Bo wyszorowalam uda gabka, bo stalam w przeciagu. Nie tak miala skonczyc sie nasza historia, Jerry Lee...
Kiedys rozcielam reke kawalkiem butelki. Tak naprawde kolorowym szkielkiem. Zielonym. Chcialam zobaczyc, jak wyglada krew. A przedwczoraj przestraszylam sie milosci. Tak po prostu.

ROZkwitloO. 19:58

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010