http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2008/01/29

"(How can I explain) I need you here and not here too..."

ROZkwitloO. 16:38

2008/01/26
Na chwile jakby poznikaly wszystkie sznurki miedzy balkonami i jakby promy pomiedzy wyspami przestaly kursowac. (Na Twojej wyspie zawsze bylo wiecej drzew.) Lezalam z glowa pod koldra i czekalam, az minuty mina mnie i juz nie wrooca. I robilam sie spiaca, i zrezygnowalam z jedzenia. Chcialam bez kapieloowek i czepka utopic sie w bawelnie i kurzym pierzu. Nie przychodzily listy w butelce, minuty mijaly.
Jak wstalam zgolilam brwi.
Chcialam ogolic sie cala.

ROZkwitloO. 20:51

2008/01/21
Kiedys zjadlam zielone jablko razem z ogryskiem i mialam nadzieje, ze wyrosnie we mnie wielka jablon. Kiedys mialam w zwyczaju myslec calkiem sporo. I drylowac wisnie latem. Ostatnio wywachalam 22 ksiazki. Litera po literze. Nie zapamietalam tresci. Wolalam napisac poemat na czesc Twojego jezyka.

ROZkwitloO. 14:10

2008/01/17
Tak wczesnie nie powinien zapadac zmrok. Nie powinny sie budzic zielone stwory. Leze. Leze i nasluchuje. Kiedys sie nie balam, teraz leze. Nie zamykam oczu. Za sciana ktos siorbie. Leze i nie zamykam oczu. Za oknem jeszcze jest glosno. Juz ciemno, ale jeszcze glosno. Leze. Z twarza w strone drzwi leze. Klamka sie nie rusza, podloga sie nie rusza. A ja leze. Tutaj nikt wiecej nie oddycha.

ROZkwitloO. 18:10

2008/01/11
Niebo pomalowali akwarelami. Palcami. Pomiedzy zooltym a roozowym. Jeszcze przed lezakowaniem. Poprzecinali papierowymi samolotami widok za brudna szyba. Tego dnia, kiedy blond dziewczynka w niebieskiej sukience nie przyszla. Rozplynela sie i zakrzepla na bawelnie. Smierdzacy menel oparl sie o moje ramie i jechalismy.

ROZkwitloO. 21:46

2008/01/06

Noca wlooczyla sie ze swoimi kumplami. Dla nich nie musiala malowac paznokci, ani wkladac koronkowych majtek. Rozgrzewali sie z jednej butelki. Moowili glosniej niz inni i inne rzeczy zupelnie. Czasem zadzierala glowe i zagladala ludziom w okna. Czasem potrafila skopac ich do nieprzytomnosci.

ROZkwitloO. 12:08

2008/01/03
On powiedzial, ze nie chce miec z nia dzieci, ani nawet kupowac pralki na raty. Wiec wyszla. Wyszla z ich wspoolnie wynajmowanego mieszkania, gdzie lodoowka jest jej, a jego ekspres do kawy. Pamietala ukucie, gdy powiedzial to samo kilka lat temu. Pamietala dokladnie, chociaz nie chciala tego samego. I parasolki nie chciala tez nosic w kwietniu. Teraz szla. I nie patrzyla w dal. Nie miala ochoty patrzec przed siebie. Patrzyla jak poruszaja sie jej buty. Mialy brudne noski.

ROZkwitloO. 23:34

2008/01/02
(wszystkie historie moglyby byc o nas. te pomiedzy wybuchami i pomiedzy koldra a przescieradlem.)

ROZkwitloO. 18:05

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010