2007/02/27
To nie my sie zmienilysmy, to swiatla sie zmienily na tym skrzyzowaniu. Gdy stalysmy z rekami w kieszeniach, zulysmy gume i rozgladalysmy sie wokolo. Za Jimem i za Paulem, i malinowymi papierosami. I teraz rece mi wiedna, gdy na Was juz nie patrze. Bo czasem nie da sie naprawic za pomoca Martini i bezbarwnej tasmy ani moich butoow, ani waszych mysli.
2007/02/25
Pod sniegiem ich nie ma, pod bita smietana ich nie ma. Pewnie znowu weszli w ta brame, Grodzka ulica, kamienica wysoka niczym studnia i schody, i On moowi, ze kiedys sie skonczy ta zima i ze nie beda zamarzac jej palce, i Ona pcha mu znoow rece w wytarte spodnie, i Ona moowi, ze bedzie wojna. Pod sniegiem ich nie ma, pod bita smietana ich nie ma. Nie widzialam nigdy Twoich brwi z bliska, ani z daleka. A oddalam Ci moje mysli i moja flote. Nie ma nic za darmo, podrap mnie w antynikotynowy plaster na karku. Pod sniegiem ich nie ma, pod bita smietana ich nie ma. Mojej lopatki tez nie ma.
2007/02/21
Z prochu powstalem. Lewa noga i do przodu poszedlem. Potem poleglem. Na tapczan brazowy. I w lewo sie obroocilem. I spadlem. W dywan zarylem. I w kaloryfer. I krew sie polala. I nikt nie tamowal. Lezalem. Na wznak i cieplo mi bylo.
American Doll Posse.
2007/02/20
Nie wiem, ile ma lat. Ma druga grupe. Jest cienki i powyginany. Ma krzywe zeby i jezdzi autobusami. Jezdzi autobusami, zeby poocierac sie o ladne dziewczyny. Takie, ktoore pachna. Takie, ktoore sie usmiechaja. Takie, ktoore na niego nigdy nie spojrza. Czasem wysiada za nimi i patrzy jak ida. Czasami patrzy dlugo. Az przegapia nastepny autobus i czasem musi moknac.
2007/02/18

"Gave away our hearts before we knew what they were."
2007/02/16
On chadza jedynie na gimparty. Zeby wyrywac chude pietnastki. Bo dla nich zawsze to milosc. A jemu tylko na milosci zalezy. Bo to tak, jakby codziennie miec walentynki i jakby codziennie swiecilo slonce.
Ona nie jest juz dziewczyna, ktoora wbila sobie w reke nooz. Po prostu. "On nigdy nie byl dla mnie dobry", moowi. "On nigdy nie byl dla mnie mily". Po prostu.
Jego nie brzydza golebie. Nie odrzuca go jego wlasny zapach. I stary chleb, i niezgaszony pet. On nie zapyta Cie, kto jest przez to bardziej czlowiekiem. Nawet o 50gr nie poprosi...
2007/02/14
Czy tam macie jakieś inne niebo?
2007/02/12
Na walentynki kupilam sobie dwooch biednych Rumunoow moowiacych po polsku na bazarze i 2 kilo ziemniakoow. Jezus ma takie wielkie, otwarte serce. I Ty masz takie wielkie, otwarte serce czekoladowe. Bedziemy sie kochac zawsze i w windzie. I nie moow, ze szydze. Nie moow, ze mam serce male. Ja Ciebie przeciez w ogoole nie znam, Ty nie wiesz, co sie stalo w mojej lewej piersi.
2007/02/11
Ona nawet przez chwile nie jest fajna. Nawet gdy siedzi prosto. Plecy wyprostowane, kolana razem, rece wzdluz ciala. Nie jest fajna nawet w nowej niebieskiej kurtce i w nowych kolczykach. Nawet gdy nos przypudruje i zacznie pachniec wanilia. Nigdy nie jest fajna. Ani zbyt ladna, ani zbyt madra. Jej kostki nie wygladaja dobrze w szpilkach, jej oczy, gdy patrzy na alpinistoow. Nie ma dobrze obcietej grzywki i prostych zeboow. Nigdy nie jest wystarczajaco mila. Nigdy nie moowi zbyt duzo, nigdy nie zapamietuje imion. Ty tez nie mozesz jej zapamietac. Bo nigdy naprawde nie jest fajna.
2007/02/10
trzeba bedzie znalesc korek. zeby przestalo ze mnie wyciekac. zeby kapac przestalo. zeby dywanu brudzic i drewnianej podlogi nie moglo. zeby o nic nie uderzalo. zeby nikomu nie przeszkadzalo i niczego nie dotykalo. zeby czysto bylo i zeby nie przeciekalo. zeby wszystko w srodku zostalo. zeby sobie powoli czekalo.
2007/02/04
"YES, I'M A WITCH, I'M A BITCH, I DON'T CARE WHAT YOU SAY
MY VOICE IS REAL, MY VOICE SPEAKS TRUTH, I DON'T FIT IN YOUR WAYS
I'M NOT GONNA DIE FOR YOU, YOU MIGHT AS WELL FACE THE TRUTH
I'M GONNA STICK AROUND FOR QUITE A WHILE"
Yoko Ono, Czarownica.
2007/02/01
jeśli znajdziesz mooj brudno-sloty kolczyk mozesz zadzwonic. mozesz mi kartke na drzwiach zostawic, albo zadzwonic na pager. gdybys tez znalazl moje klamstwa to mozesz ukryc je pod sniegiem. w kazdym razie nie oddawac. mozesz do pudelka po butach schowac, albo do lodoowki. (bo ja zawsze klamalam na zimno.) jesli znajdziesz moje kolorowe dlugopisy to zostaw je na wycieraczce, albo poczta wyslij. bede myslala o tych wszystkich kwiatkach, ktoore ci na rekach rysowalam i bede sie usmiechac. wczoraj znalazlam twoja stara plyte. musialam ja zlamac.