http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2007/03/30
Wypuscila male biale krooliki z klatek i nastepnego dnia pozagryzaly je wilczury sasiadoow. Puszczala statki z biletoow w kubku z kakao. Nie potrzebowala grzebienia, ani ginacych na wojnach mezczyzn, ani tych ginacych w centrach handlowych, ani tych przeganiajacych ja ze starych drzew. Biegala na wyscigi po cmentarzu, ale czasem potykala sie o nagrobki, z kolana krew wybuchala i wybuchala dziura w rajstopie zielonej. Dziwila sie zawsze, ze dusze mieszcza sie w marmurowych pudelkach. "Widocznie nic nie jest tak duze, jak sie wydaje i jak moowi babcia". Raz zjadla dmuchawiec i caly sloik kiszonych ogoorkoow. Cala noc ja mdlilo.

ROZkwitloO. 14:08

2007/03/29

ROZkwitloO. 23:55

2007/03/25
Przejechal jeden samochood, przejechal drugi samochood, kobieta wtargala woozek z dzieckiem do autobusu, Ciebie dopadl slinotok, mnie slonce znoow oslepilo. Jestem nieswieza, jestem wczorajsza, przejechal trzeci samochood, nogi na nodze utrzymac nie moge. Wczoraj wyjeli z niej chlopca martwego, wczoraj nie mogla wyjac nic z gardla na twoich kafelkach. Wczoraj byl koniec przy tamtym stoliku, rece bezuzyteczne byly i bezuzyteczne malinowe cukierki. Dzis wiadukt smierdzi drozdzami, upieka nas i zjedza na podwieczorek smierdzacy facet i baba z trwala miedziana.

ROZkwitloO. 13:55

2007/03/23
Dzisiaj jest tymczasowo, nie rozgosci sie na twojej wersalce. Bede spala kroocej, bede pila wiecej, zloze przeciwsloneczne okulary. Ciala do ziemi ich powtykaja, ktos wlozy sobie zatyczki do uszu, ty spojrzysz na mnie znowu jakbys zawsze wiedzial lepiej, chcialabym miec na imie Kim. Odgarna snieg w cholernej Hiszpanii, zapala swieczki, bedzie cudownie, odrosnie laka, mozesz juz dzis mnie w smierdzacej rzece utopic.

ROZkwitloO. 15:22

2007/03/21

W mini i szpilkach mozna zebrac o chleb i o fiuta.
Nie proobowalam, nie wiem.
Zebralam kiedys o sool i tequille.
Pamietam, ze bylo lato, bylam spococna i za duzo soli zjedlismy.

ROZkwitloO. 00:38

2007/03/18
Poznales ja, gdy przechylala 3ci kieliszek i byla urocza. Gdy wciagala przez nos to jeszcze jej nie znales. Miala dobre serce, miala dobre cycki, ale ze na dluzej zostanie, tego sie nie spodziewales. Potem umyla Ci lodoowke. To bylo zwykle i do mieszkania Ci pasowalo.

ROZkwitloO. 17:14

2007/03/15
Zapachnialo przez okno rosolem,
wypluj w koncu moja tecze,
przynies talerz gleboki i Magi.

ROZkwitloO. 00:25

2007/03/12
Dobre wino na niedziele, na niedziele swieza krew. Przywarla do jednego kompletu porcelany, do sztuccoow, do jednego noza i widelca. Nie zaprosi go na obiad, przywiazana do porcji ryzu jednej. Do 2 kromek chleba dziennie i jogurtu light. Nie zaprosi go do loozka, ma poduszke jedna. Nie wykorzysta wszystkich darmowych minut i wszystkich prezerwatyw. Nie kupi intymnego prezentu, nie zapamieta urodzinowych dat. Rocznice nie maja znaczenia, menstruacyjny cykl, tylko ulubiony kubek i dwie kostki cukru na dzien.

ROZkwitloO. 12:47

2007/03/09
Lubie stac na szoostym pietrze, lubie na parapecie i lubie w dool tak patrzec. Lubie widziec jak kolorowi ludzie konczynami poruszaja. Lubie jak jest ciemno i jak samochody swieca lubie, i latarnie, i wszystko jest w ruchu kolorowe. Lubie zagladac do zapalonych okien. Ogladac kontury ludzi i sufity biale lubie. Lubie jak powieje wiatr. Jak ustawie stopy na parapecie roowno obok siebie i oddychac wtedy lubie. Czasem lubie na gwiazdy patrzec, ale czasem tylko na pomaranczowe latarnie. Czasem z parapetu schodzic zupelnie nie lubie.

ROZkwitloO. 21:56

2007/03/07

ROZkwitloO. 12:48

2007/03/06
To nie dla Ciebie zaslonili Ksiezyc, to nie egzekucja. Najpierw pozwola Ci po sobie posprzatac i umalowac usta. Potem do walizki zapakowac wszystkie kolorowe kulki i dobre mysli, i chusteczki higieniczne. I wszystko co zrobilas w zyciu. Czyli zakup kozakoow z mlodej krowy i pomidorowa z ryzem. Potem nie bedziesz juz pamietac, niczego nie bedziesz pamietac. Wszystkiego czego nie zrobilas i czego nie powiedzialas. I jak Ona uschla dzis z glodu i jak wroobel umarl na torach.

ROZkwitloO. 15:41

2007/03/03
Ona jest coorka komunisty, przy niej to moow szeptem. Jej ojciec moogl kopac ludzi w twarz, chociaz nie kopal. On moogl wycinac ludziom zycie z fotografii, chociaz tego nie robil. On moogl byc przeciez Zydem, chociaz wcale nie byl. Mieszkali tam, na drugim pietrze. Widzialam jak trzasnal ja kiedys w twarz.

ROZkwitloO. 17:04

2007/03/02
Tego dnia pozarl mnie brazowy niedzwiedz. Na ten temat nie moge byc powazna. Nie mozna byc powaznym gmerajac w czyis trzewiach.
Tego dnia otworzyli Twoja glowe taka piekna dlutami i nozami, rekami w gumowych rekawiczkach, zwinnymi palcami i powyjmowali z niej druty roozowe i zielone kordonki. Poukladali je na tacce srebrzystej, obejrzeli, powachali. Potem zalepili czaszke. Taka gladka, delikatna, obwiazali sznurkiem, zakleili tasma.
Tego dnia pozarl mnie brazowy niedzwiedz. Soki zoladkowe poplamily mi sukienke.
Tak bylo.

ROZkwitloO. 17:01

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010