http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2007/07/30
Czasem trzeba poojsc tam, gdzie jeszcze rosna poziomki.

ROZkwitloO. 17:52

2007/07/29
Gdy weszla do jeziora to weszla w nia pijawka. Potem wyszly z wody i poszly na zakupy. Kupily sobie kefir, obraly kilo ziemniakoow, zjadly surowe ogoorki. Bylo lato, wiec bylo cieplo. Wylegiwaly sie na sloncu i palily w cieniu papierosy. Smarowaly sie kremem i wyjadaly z sernika rodzynki. Przed snem czytaly Kinga, rankiem miewaly halucynacje po grzybkach i dawaly sie macac opalonym chlopcoom. Depilowaly pachy i wachaly benzynowe stacje.
Byly nierozlaczne.

ROZkwitloO. 17:46

2007/07/27
To musialo byc w zimie, kiedy schowal serce do sloika po dzemie. Potem zupelnie o nim zapomnial. Nie myslal o nim, nie patrzyl w jego strone, z czasem nawet nie wiedzial, czy jeszcze trzyma je w domu. Ktooregos dnia, gdy jechal na naswietlania znalazl je na tylnym siedzeniu w samochodzie. Patrzyl na nie przez chwile. We wstecznym lusterku wygladalo calkiem niepozornie.

ROZkwitloO. 14:54

2007/07/25

"Jej serce jak harfa: ledwie dotkniesz - odezwie sie."

ROZkwitloO. 21:49

2007/07/22
Odwrooocilam sie i zaczelam isc. Po prostu. Noga za noga, krok za krokiem, z deszczem parujacym pod stopami. Tak po prostu szlam. Bez odwracania sie za siebie, szlam. Bo czasem trzeba isc, tak przed siebie zupelnie i zupelnie sie nie odwracac. Czasem mozna zgarbic plecy, czasem mozna zapomniec wody i butoow nawet mozna zapomniec, ale nie mozna sie odwroocic. Nawet na krootka chwile, nawet na jeden moment. Tak po prostu.

ROZkwitloO. 16:02

2007/07/20
W moim trzecim domu bedzie wietrznie i beda zoolte kaloryfery.

ROZkwitloO. 19:31

2007/07/19
Z jej ust wylatuje czasem stado szaranczy. Ty to chyba nazywasz rojem. Czasem sciana bezglowych owadoow, czasem nocnych motyli, lapiesz je w siatke. Czasem patrzysz na nia, gdy sie rozpedzi i mija, i nie odwraca. Czasem ciagniesz ja za rekaw koszuli, gdy ma zamkniete oczy i czasem zupelnie ja gubisz. Czasem na kleczkach szuka swoich malutkich czesci po calym dywanie. Przestawia meble, otwiera okna, rozrzuca ubrania. Czasem jest calkiem zlozona i wyprasowana, i prosta. Czasem konczy za Ciebie zdania, czasem sie spooznia.

ROZkwitloO. 21:44

2007/07/17
"Poznal Marianne i zrozumial, ze wszystko sie powtarza, ze to jest kobieta, z ktoora moze zyc. Marianna uczyla angielskiego i tulala sie po Stanislawowie po znajomych. W tym tygodniu mieszkala u przyjaciela Tarasa. Wroocili ze spaceru. Ugotowala kaszy. Uzgodnili z przyjacielem - komu da wiecej, tego zona zostanie. Taras dostal wieksza porcje, dostal zone.

Pisanie to usuwanie z siebie doswiadczen. Ale tez pokazywanie rooznych mozliwosci. Ludzie chca przezyc wszystko, wszystkie mozliwosci i historie. Zwlaszcza te, z ktoorych rezygnuja."
Taras Prochasko

ROZkwitloO. 22:29

2007/07/15
Kiedys bywalo o wiele chlodniej. Nie mozna bylo rzucac papierosami w chodnik, strzasac popiolu na buty i zapijac rozrzewnionego umyslu na parkanach. Tramwaje jezdzily czesciej... i bylo znacznie chlodniej. Teraz rozkopali tory, niech Pani spojrzy, i ten upal. Nie wyobrazam sobie, ze mooglbym chodzic bez kapelusza... To miasto kiedys bylo inne, wie Pani. Niby poznaje te kamiennice, progi te i te ulice, bo to tedy biegalem w krootkich portkach, to tutaj podgladlismy tanczace dziewczeta, a jednak... Wczoraj zgubilem swoja biala chustke. Czasem czuje sie tak, jakbym w podobny sposoob zgubil to miasto...

ROZkwitloO. 23:07

2007/07/13
nie mam zadnej pewnosci, ze to wciaz te same gwiazdy. moze tez praktykuja ucieczki przez szklo i skoki na gloowke.
(8/28/2 22:08)

wydymala mnie, bo tak jej sie podobalo. cudownie. potem zjadla zoolta frezje i zapila mlekiem z miodem. niech jej bedzie.
(6/11/2 10:12)

rozplynelam sie na twojej poduszce. jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz. a potem zadymilismy papugom cala klatke.
(4/25/2 23:46)

ROZkwitloO. 16:51

2007/07/12
Kawalki kroolika, kurze watroby, racice cielaka, wszystko na przemial. Ester siedzi zgarbiona nad maszynka do miesa. Wszystko na przemial. Tydzien temu kopnela w kineskop, super-plaski, LCD, slicznym, czerwonym wloskim butem, niech sie pierdoli. On i jego pilot. On i jego porno w doulby-surround. I jego Slon zawsze z piwem w rece. I ten gigantyczny bialy pokooj, i pelargonie na podlodze, i chinskie zupki. I ciagle pytania: czy wziela leki? czy jest szczesliwa? Kiedys siedzieli na podlodze po turecku w strojach kapielowych i przeciwslonecznych okularach, i wycinali stare twarze z gazet, i byla strasznie spragniona... Wszystko na przemial.

ROZkwitloO. 02:39

2007/07/09
Z krainy baobaboow na bezowa narzute.
Zakrece wieko sloika, na razie donikad sie stamtad nie wybieram.

ROZkwitloO. 23:59

2007/07/04
Dante przeciagnal sie na wersalce. Od tygodnia nie ogladal telewizji. Czasem zdarzalo mu sie wspoolczuc glodujacej Afryce, ofiarom powodzi i trzesien ziemi, samotnym matkom i starym, zuzytym menelom, ale nie ze wzgledu na podniosly ton i tragedie. Zawsze bez wyjatku zal mu bylo wszystkich ludzi nie posiadajacych telewizora. A teraz on sam siedzi na wersalce i gapi sie w przeciwlegla sciane. Chujowa bialosc. Telewizor zginal przed tygodniem. Ona tak sobie po prostu wstala i kopnela w kineskop. Zawsze lubila dramaty, ale to on teraz gapi sie w biala sciane i nie ma do kogo geby otworzyc. Bo wiadomo, nie ma telewizora, nie ma Slonia. Dante przeciaga sie po raz drugi. Ma dwa wyjscia: wyjsc na powietrze, badz zapic sie na wersalce. Mooglby tez do niej zadzwonic, ale tego na pewno nie zrobi. Zdecydowanie wolalby telewizor. Albo papierosy.

ROZkwitloO. 18:02

2007/07/02
Dzisiaj myslala o sobie w bialej sukience. To bylo w drodze do sklepu, na brukowanej ulicy, gdy minal ja starszy Pan i uchylil na jej widok kapelusza. Pomyslala o tym, czy znajdzie kiedys welon, ktoory bedzie pasowal do jej twarzy, kiedy blada kobieta pakowala jej zdechla rybe do plastikowej siatki. Pomysla, ze ktos bedzie musial odciac rybie glowe i choc raz moglaby to nie byc ona.

ROZkwitloO. 13:00

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010