http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2006/09/29
Sucha szosa, slonce nad wiaduktem i cialo lecace w powietrzu. Mruze oczy. Znowu zapomnialam okularoow. Musze zrobic zakupy. Kupic tampony, makaron i pomidory. Psa wyprowadzic. Zadzwonic do niego, albo czekac, az zaczne krwawic. Lepiej zadzwonic. Kupic psu sucha karme. Nie zapomniec zapisac sie do dentysty. Nie zapominac okularoow przeciwslonecznych. Pewnie zostawilam je na stoliku w przedpokoju. Albo w pracy. Nie mruzyc oczu, bo zmarszczki. Ale mruze. A nad szosa w powietrzu cialo leci.

ROZkwitloO. 23:24

2006/09/26
Pamietam jak go zgubiles. Mialam szare wlosy, byl czerwiec i byles taki wyschniety.
Jego nos i wlosy poprzylepiali tasma bezbarwna na kazdym przystanku, na drzwiach kazdych, na kiosku Ruchu zielonym, na Toto Lotku, na sklepie z piwem i zlamanym drzewie.
Wiec nie musiales go szukac.
Ale oni znalezli go bez glowy.
Pamietam, bo palilam wtedy nad rzeka i zachodzilo slonce.

ROZkwitloO. 23:08

2006/09/23
Wciaz na grejfrutowym haju. Bijemy piane pod sam sufit i pachniemy latem.
Na balkonie sciana bzyczacych owadoow. On wbija gwozdzie w sciane. Zapylenie, zaplodnienie i nadgarstki znowu sine.
Trawa zoolta, szara i zielona. Pieprzonej trawy na dwa metry. I niebo zakurzone. On oglada chmury, a ja wskakuje pod ziemie, bo moge.
Pod moim lodowcem znalazl kiedys nagie ciala. Kiedy pomachal mi czerwona rekawica Boog uswiecil mooj gniew, zoolc i zawisc. I skonczylem sie.

ROZkwitloO. 12:42

2006/09/21
Smierdzi jak piwnica mojego starego przyjaciela. Jego zlosliwych zeboow wykrzywionych. Obgryzionych paznokci i starych jeansoow.
Wczoraj spotkalam na jego rece srebrny zegarek.
Spotkalam tatuaz jego najlepszego przyjaciela.
Kiedys ogladalam ich przez zielona butelke po oranzadzie. Wygladali zupelnie inaczej. I nizsi jakby byli.

ROZkwitloO. 16:04

2006/09/18
"It's not crazy anymore, every bus ride's such a bore,
I miss that shiny downtown whore that I was before"

ROZkwitloO. 15:49

2006/09/17
Gdy wyfruwal przez okno na klatce schodowej ona wlasnie szukala biedronek wsrood wasoow ogoorkoow. Znalazla trzy. I pietnascie ogoorkoow.
(Pomimo jesieni zielone liany zaczely kwitnac. Zoolte kwiaty poczely wyzynac sie z pakoow. Jakby nie wiedzialy, ze bedzie juz pszczool, ze noca przymarzna do brazowej ziemi.
Facet w bieli nie zatrzymal sloow, niczyje rece nie powstrzymaly wiatru i jachtu, ktoory wbil sie w ich dom. Oni wciaz nie zatrzymywali bomb i pociskoow, i nie zatrzymali sie chociaz na chwile. Nie mial kto poslodzic mi kawy.)
A on w tym czasie wyfruwal przez okno na klatce schodowej. I wczesniej, rzecz jasna, nikogo nie uprzedzil.

ROZkwitloO. 01:02

2006/09/14
to sie przeciez nie moglo zdarzyc. nie moglismy tak po prostu umrzec. nie tutaj. moze na poludniu, gdzie nikt nie moowi po francusku. gdzie ludzie za braci maja strzelby i nawet do lasu z nimi nie chodza. nie teraz. wieczorem mielismy isc na koncert, a potem deflorowac dziewczyny na zapleczu. nie mozemy przeciez tak po prostu odejsc. tak jakby ktos wyrwal nam z rak kolejne kadry i uciekl.

ROZkwitloO. 23:14

2006/09/11
jeszcze trudniej jest spuscic Was ze wstazki i pozwolic biec. lepiej ucieknijcie kiedy odwrooce wzrok. jeszcze trudniej poozniej zbierac od Was kolorowe znaczki i mierzyc cyrklem, i ekierka wszystkie slowa. i choc nigdy nie mierzylabym TEGO w kilometrach rozciagne kabel w telefonie.
dzisiaj wciaz nie widze N***** *****.

ROZkwitloO. 13:45

2006/09/07
Umiesz tylko chodzic szurajac nogami.
Zostawiasz wszystkie swoje palce na moim brzuchu i mapie Barcelony.
A twoja heroina juz Cie nie ocali. Stracila zeby na wojnie.

ROZkwitloO. 14:17

2006/09/05
I gdyby zgasly wszystkie gwiazdy i zablysly swiatla, i tylko Ksiezyc swym swiatlem odbitym na moim blekicie paryskim to "bierzcie i pijcie z tego wszyscy, oto Lech mooj". A ja zjadlam suszone buraki, zasznurowalam buty, a ze ciezko sie mysli ostatnio nie myslalam ani chwili. Ukradlam dla Ciebie zapalki.

ROZkwitloO. 22:37

2006/09/02
Pamietasz, jak stracilam zeba?? Roozne czesci mi wtedy wymieniali. Zszywali mnie dlugo, a ja pod powiekami bylam na Plutonie i wtedy jeszcze to byla planeta. Poozniej mama do mnie przyszla i sie obudzilam. I zielone rekawiczki lezaly na moim loozku. Byla zima wtedy, ale sanki caly czas staly nieuzywane. A potem kiedys pilysmy wino z butelki stojac w twoim oknie. I nie bylo nam wcale zimno.

ROZkwitloO. 18:17

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010