W metrze utknac na amen. Na Amen. Na Amen. Na Amen.
"Bo Ona to czyste porno."
(Praga.)
ROZkwitloO. 13:07
2006/07/18
Juz nie bedzie pocztoowek z Beirutu. Splonely wszystkie znaczki. Stopy smierdza guma. Po nowych trampkach i kilometrach piachu. Usiadziemy, odpoczniemy. Poloze reke na twoim gigantycznym brzuchu i nastanie pokooj.
ROZkwitloO. 00:16
2006/07/16
Kiedy wyszlam z mojej matki polki jak male nieowlosione zwierze byl snieg na dworze i dziennik w telewizorze, kiedy obroslam wlosem, gdy podkasalam rekawy i do roboty, zeby pluc do jogurtoow poszlam, kapitalizm nastal, kult zlotoowki tej srebnej i czarnych leginsoow, gdy nie wystarcza mi entuzjazmu i piany na caly ten halas, kiedy palcem cienie na powieki nakladam i nowa torebka, i szmineczka, i koraliki, kiedy cel w zyciu odnalazlam, zeby pracowac, zeby nowe buty kupowac, cale tabuny ze skoor zwierzecych i bawelny w blocie utytlanej, kiedy jest teraz od zawsze.
ROZkwitloO. 10:27
2006/07/13
Na twojej zachodniej scianie Matka Boska Czestochowska. Na wschodniej twojej scianie grzyb zajal juz dwa metry. Przed domem stoi plot, przed plotem stoi lawka, na lawce siedzi twoja jedyna ukochana babka. Roozaniec swiety w lapach cudownych pogietych. Roozaniec bordowy z cudownego drewna. Przed lawka lezy szosa. Na szosie siedzi ojciec twooj jedyny. Prawym pasem juz przemknelam, nie widzialam jak po woodke w lewo sie wychylal.
ROZkwitloO. 22:13
2006/07/12
(Oooooooo tam!) Dwa wielkie paluchy wystaja. Czerwonej grzywki kawalek. Tuz obok szuwaroow, na mule ulozone blade piegowate cialo. Zielona woda nakryte. Oczy otwarte. W majtkach bury piasek. Na rybakoow czeka biala kreatura. Niech Cie zdradliwe odmety nie zniosa w tataraki. Bo Cie pozre. Kremowymi zebiskami zmieli. W plaskim brzuchu skryje. Pod zielona woda na wiecznosc utkwicie. Polakierowanym paznokciem po lydce sie podrapie.
ROZkwitloO. 11:30
2006/07/07
"Summer in the city means cleavage cleavage cleavage"
ROZkwitloO. 01:39
2006/07/05
Za duzo waniliowych lodoow. Za duzo cholernego syfu, slonca, potu, halasu, dzwieku, ciszy za duzo jebanej, za duze mam stopy, za dlugie mam wlosy, pot wszedzie cuchnie i nie ma powietrza juz wcale. Zabilismy rosliny, zabilismy zwierzeta, wszystkie na pal nabilismy. Idziemy wciaz zremy, sramy, pieczemy sie na asfalcie na czekolade. Zeby bylo szybko i mokro, i zeby posciel sie nie lepila. I chujnia. I nic mnie nie cieszy, nic mnie nie bawi, wyschles zupelnie. Mam lepkie lapy, ogolilam nogi, dziewki mnie draznia, dziwki mnie draznia, wszystko przepije.
ROZkwitloO. 21:46
2006/07/03
wydlubie Ci oczy po co ci widziec brud? wydlubie z ciebie wszelkie zlo ubiore w czysta koszule poojdziesz dzis prosto do nieba wydlubalam ci juz serce ohydne od dzis jedno bedziemy miec tetno.
ROZkwitloO. 20:31
2006/07/01
Za kilka dni bede juz niewidzialna. Niewidoczna, przezroczysta. Za 20 niezjedzonych jogurtoow i 3 kilo swiezych truskawek. Cztery zupki chinskie w kuchennym zlewie i schabowy kotlet ukryty za wersalka. Dzis wyparzylam sobie w koncu jezyk wrzatkiem, jutro oczyszcze prawa nerke szczoteczka do zeboow. Taki jest plan. Trzymajmy sie planoow. Zmierzmy sobie obwood uda.