2008/04/21
Miekka i lepka.
Znudzilo jej sie budowanie muroow ze slonych paluszkoow.
I pasowanie tylko do Twojej gorzkiej herbaty.
Wysuszyla wlosy.
"I would let your darkness invade me."
2008/04/15

Esther ze Sloniem mieli dziwny uklad. On pozwalal jej wyjadac solone orzeszki ze swojej puszki, ona jemu iskac bursztynowe wlosy. Czasem lubili siedziec sobie przed telewizorem, plecami do slonca i lapac zajace. Ona zawsze wtedy marzyla, zeby ktos przynioosl jej parasol. On myslal namietnie o zonglowaniu.
2008/04/07
Siedzialam tak, noozka na noozke, przed telewizorem, w dresiku z trzema paskami, z papieroskiem i kawusia, patrzylam na ich twarze, na ich stara wersalke i dzieci. Na dzieci patrzylam i na tabliczki z marmuru, i na zdjecia ich popsutych serc. I noozka na noozke, i wiedzialam lepiej.
Ty siedziales na krzesle, noozka na noozke, i kawusia, i ciasteczko. I papierki ogladales, i widziales jej uda wystajace spod spoodnicy, i szminke i pomalowane paznokietki. I polaczyles sprytnie wszystkie sloowka, wszystkie gesty, a ja Ci przytakiwalam. Noozka na noozke, wiedzielismy lepiej.
2008/04/06
- Myslalem, ze jestes bomba.
- Nie jestem nawet zimnym ogniem.
2008/04/01
Wykuli ja w kamieniu, a potem sie dziwili, ze ma zawsze zimne stopy. Powinni wiedziec lepiej. Od samego poczatku powinni byli wiedziec.
Pierwszy raz to zdarzylo sie na rollercoasterze. Miala 12 lat i rozchylila po prostu nogi, gdy zjezdzali z olbrzymia predkoscia w dool. Poozniej musiala bardzo dlugo czekac. Nie kazdy mezczyzna moogl sie zmierzyc z 60 mterowa karuzela.
Nigdy nie przestala tego czuc. Nawet na chwile. Gdy piekla szarlotke, gdy wycierala dzieciom gluty, gdy myla podloge. Gdy kupowala buty i gdy w pralni rozluzniala sasiada z goory. Byla sama. Ona i jej zielona sukienka, i swietne nogi, i usmiech. Byla sama. Nigdy nie przestala tego czuc.