http://www.one.org **Hi, I'm empTY**
2005/08/31
Utopic sie w zooltym napoju o zmroku.
Bo niebo znoow pomaranczowe. Miasto pachnie zgnila trawa.
Nogi, rece i kregoslup do kufla bez problemu sie zmiescily.
Glowa tkwi juz na podstawce.
Mozna tez wpasc do dziury w ziemi pt. Lublin Plaza.
Polezec chwile w glebie takiej szarej.
Oto koniec wolnomyslicielstwa. Koniec surfowania.
Obejrzymy jeszcze tylko zachood Slonca.
Na video.

ROZkwitloO. 02:35

2005/08/30
Od tamtego telefonu nie ruszyla nawet rzesa.
Nie wyszla z mieszkania. Nie zaparzyla kawy. Nie zgasila papierosa.
W tym czasie on konal na schodach.
Od tamtego czasu tyle sie zmienilo.
Nie jezdzi tranwajem. Nie obcina krootko paznokci. Nie wylacza nigdy komoorki. Nie wyrzuca wystrzepionej filizanki.
W tym czasie wszystko mija.
Czas przyszedl ktooregos dnia zagoic rany, ale ona wciaz nie mogla ruszyc sie z miejsca.

ROZkwitloO. 01:06

2005/08/29
Kalifornijskie czerwone wino moze mnie kupic.
Szkarlatna magia w lekkim krysztale.
Siedzimy sobie, stara wersalka, noga na noge.
Sprawy swiata nas zawsze obchodza.
Gdzie sie podzieje Nowy Orlean tej pieknej nocy??

ROZkwitloO. 00:53

2005/08/28

Sex, Antarktyda & rock'n'roll.

ROZkwitloO. 10:34




"It's early morning
No one is awake
I'm back at my cliff
Still throwing things off

I listen to the sounds they make
On their way down
I follow with my eyes 'til they crash
Imagine what my body would sound like
Slamming against those rocks"



Czym sie roozni samotnosc 20 i 70 letniej kobiety.

ROZkwitloO. 01:45

2005/08/27
Dokad siega mostek?? Tajemna droga do piekla, mam nadzieje. Bo ja tu nie zamierzam lezec i zdychac. Na rozklekotanej wersalce, pod brudnym przescieradlem. Na dodatek jest duszno. I kosci chca sie wydostac przez skoore. I wypelzac przez gardlo. Gdyby tak nie bolalo moznaby troche porysowac. Na przyklad schody jakies. A tu kregoslup przedziera sie przez plecy... Szare schody bez poreczy. A z nich wyrasta roozowy kwiat. Juz to widze. Z boku na bok, z plecoow na brzuch. Z poduszka przywarta do torsu. To musi przeciez kiedys, kurwa, przejsc. Jakos przeciez. Musi byc jakis koniec, no nie? Jak nie pieklo to moze jakies zycie chociaz. I pedzle.

3:45.

ROZkwitloO. 03:45

2005/08/25


Chinska zupka na parapecie dzis smakuje znacznie lepiej. Wczoraj byli Francuzi po angielsku nad plyta XY. Miedzynarodowy romans bez pocalunkoow w policzki. Wielki hangar jak z koszmaru. Dziewczynka w niebieskiej sukience znoow nie mogla sie usmiechnac. Jeden chlopak udeptal mnie w duzy palec, drugi chlopak zjadl go dzis na sniadanie. Czy na zawsze juz pozostane guda glowa z widokiem na komin???

ROZkwitloO. 17:13

"Zaczelo sie, jak wiekszosc rzeczy, z piosenka.

Na poczatku, mimo wszystko, byly slowa i przyszly one razem z dzwiekiem.
Tak zostal stworzony swiat, tak zostala wypelniona pustka, tak lady, i gwiazdy, i sny, i mali bogowie, i zwierzeta, tak to wszystko przyszlo na swiat.

Zostalo wyspiewane."

ROZkwitloO. 15:35

2005/08/23


"Mam nadzieje, ze odejscie bedzie radosne i ze nigdy juz tu nie wrooce..." F.K.

ROZkwitloO. 22:40

2005/08/22

"Sciemnia sie, glodne zrenice
Skradaja resztki swiatla
Sciemnia sie, czarny horyzont
Zachodzi na czolo

Sciemnia sie, mysli zawodza
Kula sie ze strachu
Moje serce jest czarne
Jak dlonie palacza

Stoisz tak cicho
Wiem, choc nie patrze
Odchodzisz, czuje
Ale nie placze"

(Glos z Wysp. Jeszcze gorac pali, a ja juz czuje jak wszystko gnije.)

ROZkwitloO. 19:35

2005/08/21
Jest Ona w pociagu do Paryza, z woreczkami w zoladku. To tylko zabawa, a juz dzisiejszej nocy zobaczy wieze Eiffla. Wysle pocztoowke do mamy, nazre sie slimakoow i wrooci studiowac farmacje.
Jest Ona w pokoju pod kluczem, w spodniach Diesla, wzrusza sie "Deszczowa Piosenka". Ma 20 kilka lat i dziecko wykrwawione na siedzenie w autobusie. Matka nazywa ja kurwa, ale przynajmniej zaczela sie do niej odzywac.
Jest Ona w fioletowej mini, w gejowskim klubie, z margarita. Choc nigdzie nie pasuje, to tu przynajmniej podziwiaja jej tylek. Stad tez najblizej jej do domu, a cale zycie moglaby poruszac sie pieszo.
Jest Ona w fotelu spiaca, ze zwiednieta dlonia w swej dloni. Dostaje za godzine 5 razy wiecej niz Jezus za zmywanie w Mac'u. Jak sie juz dorobi to chyba kupi sobie iPod'a.


Serce tak biale.

ROZkwitloO. 11:15

2005/08/20

2005/19/09 -> randka z Franzem F.


"Lucky, lucky, you're so lucky..."

ROZkwitloO. 11:30

2005/08/19
Jezioro jeden to waz na wodzie.
Jezioro dwa to pomost placzu.
Jezioro trzy to blada pamiec.
Jezioro cztery to tatarak pod dnem.
Z perspektywy koca i olejku do opalania oto nasze zgrillowane ciala.
Oswajamy wazki, gdy pokrywa nas zielen. Widzimy swiat od strony dna.
Swiat bez wielkich prawd, tylko troche chmur.
Ktos sunie wplaw na srodek wody. Krzyczymy z brzegu: Wolnosc dla gumowej pilki!!
I od cholery wiatru; kogo obchodzi jeszcze jakas polityka??

ROZkwitloO. 21:39

2005/08/18
Roozowe wino i drozdze na jezyku.
Przez Chomika pod respiratorem bedzie bolal brzuch.
I operacja Peter Pan.
"i say the world is sick
you say tell me what that makes us darlin'"
Mozemy siedziec cala noc. Tak bardzo sie jeszcze nie zmienilam.

ROZkwitloO. 23:32

2005/08/15
Drogie Kochanie, wiec to bylo tak:
Za lasami, za lasami jest male miasteczko, a w nim jest apartamento. Wspoolniczka w zbrodni, wiesz, maly balkonik. Noca przez dzungle, noca przez dzungle. Noca przez park i noca przez mostek. Zupelnie bez swiatla, choc Ksiezyc chcialam ukryc za uchem.
Deszcze pelne kropel i meteorytoow. Gdy niebo przytlacza, gdy granat ogarnia, gdy gwiazdy wskakuja ci w oczy.
Papierowe karnety, twarde krzeselka, poduszki - lafuszki, butelki po wodzie. Wiesz, tyle przedmiotoow.
Pusta butelka po winie rozgoscila sie nam na dywanie. Strasznie trudno bylo jej odmoowic. Wiec tak sobie stala, kochana. I podgladala telewizje, gdy nas nie bylo.
I Pan od Meandroow. I czytalysmy wciaz przy jedzeniu. I E-330 wciaz mnie zadrecza.
Schudlam ogromnie. Na ryzu, na sosie, na bulce, na maslanych ciasteczkach. Wiesz, kosci wystaja.
Salto, dzieciol, skarb odnaleziony. Echo, wciaz echo. Mlyn pelen zwlok. Ryksze jak zoolte taksoowki. Tylko dla nas te slowa cos znacza.
Mistrzowie swiata w kolarstwie deszczowym. Gdy parasol w dloni i fajka w ustach.
Zapychalysmy czas, zapychalysmy kina, zapychalysmy glowy.
Czeski rezyser w kolejce do WC. Polski Aniol w kolejce do WC. Wiesz, wciaz nie znosze kolejek do WC.
Wegry, Turcja, Algieria, Uzbekistan, Hiszpania, Polska, Niemcy, Kolumbia, Irlandia. 28 pinesek na mapie. A na tylkach nam sie murek bialy odcisnal pewnej mroznej nocy.
I koniki mizniete. I las. I zapach, co sie w zalaczniku nie zmiescil.
I caly czas za soba gubilam cekiny. Szlak zlotych kooleczek i zooltych kwiatuszkoow. By jeszcze znalesc droge do domu.
Wiesz, Kochanie, jak bywa. Szkoda, ze mija.

ROZkwitloO. 19:37

2005/08/06
Image hosted by Photobucket.com

Jestem za lasami, za lasami.
Wrooce za 150 filmoow, kilka litroow zootlej wody i waniliowe lody.

ROZkwitloO. 07:46

2005/08/05
Ktooregos dnia przyjdzie tu Nie Ma Jutra i
jak ogien, jak bomba, jak woda, jak bloto, jak blacha, jak piorun, jak ziemia, jak piesc i jak sciana, jak cialo, jak cegla, jak pociag, jak oloow, jak drzewo, jak sen, jak plyn lepki i biale tabletki, jak sznur, jak gaz, jak rak, jak krew, jak nooz, jak AIDS, jak milczenie
przyjdzie i powie: Was juz tu Nie Ma.

ROZkwitloO. 23:04

2005/08/04

"summertime, time, time
child, the living's easy"

ROZkwitloO. 23:44

2005/08/02
Stary czlowiek na plazy zna szyfr.
Motyle na dloni. Motyle na duzym palcu.
Na czole pot. Piekielny skwar. Cholerny piach. Stary lezak.
Motyle na jej sukience. Bo lato to ta niebieska sukienka. Jakbys nie
wiedzial... Kiedy podnosisz zamroczone powieki to tylko ona sie liczy.
Stary czlowiek zna klucz.
Motyle na klapku. Motyle na piachu.
Slonce w oczach. Duza lornetka. Cholerny skwar. I konie leza na jeziorze.
W tej niebieskiej sukience ja poznales. W tej niebieskiej sukience odeszla.
A moze to byla czerwona sukienka??
Stary czlowiek zna jezyk.
Motyle w slomkowym kapeluszu. Motyle na siwych wlosach.
Kurewski gorac. Woda w butelce. Kolorowe landrynki. Ruch ust.
Mooglby jej przeciez powiedziec. Po co jej biel, skoro w niebieskim jej tak
slicznie...

ROZkwitloO. 18:07

Moi

imIE: patti

numerEK: 1983 (podobno niezly rocznik dla wina...)
sloWO boZE: "wszystko juz bylo i wszystko jest cytatem" J.P.

***
wszystkie zdjęcia kradzione z DEVIANTART. słowa natomiast wycinam ze słownika.
***

woLE


***muzyke, filmy,
slonce, stokrotki,
spanie, papierowe statki,
Anioly, czerwone wino,
zapach druku, herbatkowanie,
Ikarusy, metro, plugo-piaskarki***

Nie-woLE


***zimnych nocy,
wczesnego wstawania, komaroow,
jedzenia w kinie, poczekalni,
bitej smietany,
szpinaku, pozegnan.***



LINki
LAST.FM
HAROLD
DEWIANCI

ON
ZIMA
ACHTUNG!






arcHIVa
  • 07/2005
  • 08/2005
  • 09/2005
  • 10/2005
  • 11/2005
  • 12/2005
  • 01/2006
  • 02/2006
  • 03/2006
  • 04/2006
  • 05/2006
  • 06/2006
  • 07/2006
  • 08/2006
  • 09/2006
  • 10/2006
  • 11/2006
  • 12/2006
  • 01/2007
  • 02/2007
  • 03/2007
  • 04/2007
  • 05/2007
  • 06/2007
  • 07/2007
  • 08/2007
  • 09/2007
  • 10/2007
  • 11/2007
  • 12/2007
  • 01/2008
  • 02/2008
  • 03/2008
  • 04/2008
  • 05/2008
  • 06/2008
  • 07/2008
  • 08/2008
  • 09/2008
  • 10/2008
  • 11/2008
  • 01/2009
  • 03/2009
  • 05/2009
  • 06/2009
  • 07/2009
  • 08/2009
  • 12/2009
  • 04/2010
  • 06/2010
  • 07/2010
  • 09/2010
  • 12/2010