Jezioro jeden to waz na wodzie. Jezioro dwa to pomost placzu. Jezioro trzy to blada pamiec. Jezioro cztery to tatarak pod dnem. Z perspektywy koca i olejku do opalania oto nasze zgrillowane ciala. Oswajamy wazki, gdy pokrywa nas zielen. Widzimy swiat od strony dna. Swiat bez wielkich prawd, tylko troche chmur. Ktos sunie wplaw na srodek wody. Krzyczymy z brzegu: Wolnosc dla gumowej pilki!! I od cholery wiatru; kogo obchodzi jeszcze jakas polityka??