Przyjaciele nie marnuja wina. A my wciaz dosypujemy sool. Cala czarna noc. Na kazdy czarny dzwiek. Upieczone ciala. Wgnieciona karoseria. Wystajaca z ziemi stopa. Bedzie dobrze, choc rozsypalam sie w slone krysztalki. Najwazniejsze, zeby sie usmiechac. Najwazniejsze, zeby kieliszek byl pelen.