Wyrwalaby mi glowe. Wyjelaby mysli na talerz i segregowala do wieczora. Mgly zakopalaby w ogrodzie, pajeczyny podarowalaby kotu. Pomalowalaby mi usta, policzki pokryla roozem, we wlosy wpielaby wstazke. Dlonie zamknelaby w "teraz", nogi przykleila do "jutro". Serce wyskrobala lyzeczka do lodoow, a potem kupila nowe. Oblozylaby je w pragnienia, okleilaby radoscia. Znalazlaby moja dusze i zwiazala nas za rece. Wlozylaby kostki lodu do drinka z palemka i zaparzyla sobie kawe. Potem zaczelaby mi czytac...