"Wierze w rzeczy prawdziwe i w rzeczy nieprawdziwe. Wierze tez w rzeczy, ktoorych prawdziwosci nikt nie potrafi okreslic. (...)Wierze, ze w przyszlosci moze byc tylko gorzej i... ze moze byc lepiej. (...) Wierze, ze ludzkosc zmierza do gwiazd. Wierze, ze cukierki naprawde smakuja lepiej w dziecinstwie. Wierze, ze prawa aerodynamiki nie pozwalaja trzmielowi latac, ze swiatlo to jednoczesnie fala i czasteczka, ze gdzies w pudelku siedzi kot jednoczesnie zywy i martwy (choc jesli nie otworza pudelka i nie nakarmia go, w koncu bedzie martwy na dwa roozne sposoby) i ze we wszechswiecie mozna znalezc gwiazdy starsze o miliardy lat od samego wszechswiata. Wierze w mojego osobistego boga, ktoory o mnie dba; martwi sie i pilnuje wszystkiego, co robie. Wierze w boginie uniwersalna, ktoora stworzyla wszechswiat, a potem odeszla zabawiac sie ze swoimi dziewczynami i nie wie nawet, ze zyje. Wierze w pusty, pozbawiony Boga wszechswiat, ktoorym kieruje chaos, szum i slepe szczescie. (...) Wierze w absolutna szczerosc i male klamstewka. Wierze w prawo kobiety do wyboru, prawo dziecka do zycia i w to, ze choc ludzkie zycie jest rzecza swieta, nie ma nic zlego w karze smierci, o ile mozna zaufac bez reszty wymiarowi sprawiedliwosci. Wierze tez, ze jedynie kretyn mooglby zaufac wymiarowi sprawiedliwosci. Wierze, ze zycie to gra, okrutny zart, to co dzieje sie, gdy zyjemy, totez roownie dobrze mozemy sie nim cieszyc."