Testy raczej wychodza nam bokiem. Strzelamy kula w plot, nie miescimy sie w normach. Sikanie na pasek przerasta nasze mozliwosci. Dmuchanie w balonik wykancza nam powietrze. Prawdopodobnie przypisza nam tabletki nasenne. Bo jakos nie mozemy wciaz odkryc tej nowej planety. Nie wycinac tragedii z gazet. Nie sluchac The Strokes. Poleciec cholerna Srebrna Rakieta. Roownowaga w ogoole nam nie sluzy.