Bierzesz lopate i kopiesz. W spodniach roboczych, w szarych rekawicach. Odgarniasz snieg, odgarniasz gruz. Az do dna. Nie slychac oddechoow, nie widac juz pary. Podali Ci latarke, ale jak masz ja trzymac?? Gwiazdy Poolnocy zaprosily Cie dzis do siebie po robocie. Jak juz odgarniesz snieg, uprzatniesz gruz, ciala ulozysz na kupke. Trzeba bedzie sie przebrac, wypachnic, wygrzebac z szafy odswietna mine. Kupic biale wino. A teraz tylko gruz przerzucasz, snieg i mrooz. I slony lood na czerwonej twarzy Ci zastygl. A ty ciagle oddychasz. Kopiesz i oddychasz.