Do swiat powinno sie z nas cos wykluc. Wypelznac z owodni, powstac z bialka. - powiedzialam ci wieczorem. Ale rano juz wiedzialam. Wydalam sie sobie nawet troche wyzsza. Zmienil sie zapach pod pachami i na skroniach, nawet mooj swiecony krzyz zelzal tego ranka. "Kto wie, co dzieje sie w lustrach za naszymi plecami??" Ty bys znal odpowiedz.