To wylazlo spod sniegu calkiem gole. Bezlistne i karlowate. To ja jestem ta dziewczyna od twojego drugiego serca. Na szczescie moja dusza nigdy nie byla gleboka i nie spadla przez to w zadna przepasc. Uratowaly ja cholerne zielone koraliki. I to jak faceci patrza na mooj tylek w tych nowych spodniach. Tak wiec upadek nie byl bardzo grozny. Stluklam sobie tylko lewe kolano. Maly plaster zalatwi za Ciebie ta sprawe. I jak tylko z ziemi sie wybije przyloze sobie moze babke.