Za duzo waniliowych lodoow. Za duzo cholernego syfu, slonca, potu, halasu, dzwieku, ciszy za duzo jebanej, za duze mam stopy, za dlugie mam wlosy, pot wszedzie cuchnie i nie ma powietrza juz wcale. Zabilismy rosliny, zabilismy zwierzeta, wszystkie na pal nabilismy. Idziemy wciaz zremy, sramy, pieczemy sie na asfalcie na czekolade. Zeby bylo szybko i mokro, i zeby posciel sie nie lepila. I chujnia. I nic mnie nie cieszy, nic mnie nie bawi, wyschles zupelnie. Mam lepkie lapy, ogolilam nogi, dziewki mnie draznia, dziwki mnie draznia, wszystko przepije.