Nie depcz zukoow niebieskich i suchego chleba tu nie wyrzucaj. Za oknem metal o metal uderza. Oni widza nasze domy, my ich okna widzimy. I metal o metal uderza. I buty zdejmuje, i nogi wyciagam, i oczy otwieram. I pies na szosie jest rozjechany. A w parku cicho, a w parku ciemno. Nie ziewam.