my na terakocie ze skrzyzowanymi nogami. jego plaster na kolanie jest niebieski. nie lataja samoloty, nie lataja pszczoly. (niebo juz calkiem puste). oddam mu prawa reke, a on mnie pudelko po zapalkach. i poczekamy az zamkna w koncu wszystkie kasy. i wymacamy wszystkie pozoolkle kartki krzywymi palcami, on patyki ulozy w nasz dom wymarzony. mooj maz jedyny. az do zimy.