O tej porze roku zawsze bola zeby. Za dlugie rzesy odbijaja sie na goornych powiekach. Mgla wolno opada, po zmroku na osiedlu smierdzi wsia. O tej porze roku zaczynam chudnac i wlosy wypuszczac. Oplatuje sie czerwona angora, stopy w sool wsadzam. O tej porze roku nie glosuje za wyborem. Jem drozdzoowki z kapusta i zatykam sobie uszy. O tej porze roku Ty zawsze marnujesz ze mna czas, ja robie na drutach roozowe rekawiczki. O tej porze roku jezdzimy autobusami. W rooznych kierunkach.