2006/12/11
Nauczylam sie nie moowic nic przed poludniem. Zastygam z zooltym kubkiem w dloni i nawet nie siorbie. Ona siada przede mna i widzi tylko czerwone kamienice. Kiedys swiecilo slonce i nie bylo chleba. I ona byla chuda i miala zielona sukienke i jej matka byla chora. Teraz na pomarszczonej twarzy nosi okulary i pomarszczonymi dlonmi odgarnia mi wlosy z oczu.