Po 62 latach zamurowali przejscie. Wygladzili front kamienicy, pomalowali ja na lososiowo, a on nie mial nic do powiedzenia.
Przez ta brame jego ojciec znosil jego pierwsze biurko i jego pierwsze loozko. W tej bramie on pil swoja pierwsza woodke. W tej bramie macal cycki 30-letniej sasiadki z drugiego pietra. W tej bramie spal, gdy gubil droge do domu i gdy gubil klucze. W niej plakal, gdy jego matka umarla, w niej zatlukli jego pierworodnego syna.
Kiedy urodzil sie jeszcze byla wojna, kiedy umrze jego brama bedzie zamurowana na roozowo.