2007/01/10
i co coraz wolniej sie poruszam, i moje osiedle lubie coraz mniej. leze w kwiatowej poscieli i chudne. juz nie snie o wyskakiwaniu, juz nie snie o fioletowych szosach. we snie przychodzi do mnie Mezczyzna i ma skarpetki niedopasowane do koszulki. ja mam dwie poziome linie na czole, a wciaz jestem infantylna. wczoraj pomalowalam paznokcie na roozowo, ale nie stalo sie wcale lzej. tylko paznokcie wygladaja jakby ladniej. i chuj.