On chadza jedynie na gimparty. Zeby wyrywac chude pietnastki. Bo dla nich zawsze to milosc. A jemu tylko na milosci zalezy. Bo to tak, jakby codziennie miec walentynki i jakby codziennie swiecilo slonce.
Ona nie jest juz dziewczyna, ktoora wbila sobie w reke nooz. Po prostu. "On nigdy nie byl dla mnie dobry", moowi. "On nigdy nie byl dla mnie mily". Po prostu.
Jego nie brzydza golebie. Nie odrzuca go jego wlasny zapach. I stary chleb, i niezgaszony pet. On nie zapyta Cie, kto jest przez to bardziej czlowiekiem. Nawet o 50gr nie poprosi...