Przejechal jeden samochood, przejechal drugi samochood, kobieta wtargala woozek z dzieckiem do autobusu, Ciebie dopadl slinotok, mnie slonce znoow oslepilo. Jestem nieswieza, jestem wczorajsza, przejechal trzeci samochood, nogi na nodze utrzymac nie moge. Wczoraj wyjeli z niej chlopca martwego, wczoraj nie mogla wyjac nic z gardla na twoich kafelkach. Wczoraj byl koniec przy tamtym stoliku, rece bezuzyteczne byly i bezuzyteczne malinowe cukierki. Dzis wiadukt smierdzi drozdzami, upieka nas i zjedza na podwieczorek smierdzacy facet i baba z trwala miedziana.