Idzie i sie posuwa, ta Twoja piekna kurewna. Tak gladka i dzika, i stokrotki i pety, a na chodniku porozgniatane glizdy. I Twooj przyjaciel, onanista, i wszystko kwitnie, i wszystko pod palcami sie slizga. I oczy mokre, i jej rece splecione widzialam, pod krzyzami i scyzoryk w czerwonej skoorzanej torebce i piersioowka. On tak strasznie nie ma planoow i ma takie piekne listy zyczen, i tylko makaron z serem, i slonce za oknem, wciaz za gorace. I piekna kurewna poprawila makijaz, palcem zsunela tusz z powiek, slina zwilzyla usta, taka dzika, rzucila petem w trawnik, cudowna.