"Ktooregos dnia (...) zaczalem przegladac stosy papieroow i zdjec, ktoore moja matka przekazala mi po ojcu. Byly tam paragony i notatki, i duzo zdjec toalet, ni mniej, ni wiecej. Zadzwonilem do matki, ktoora wyjasnila mi, ze ojciec konsekwentnie robil zdjecia taolet, z ktoorych w ostatnich latach swojego zycia korzystal. Nigdy nie wytlumaczyl, dlaczego to robi. Robil zdjecia i trzymal gebe na kloodke. Rezultatem tego byly setki zdjec ubikacji, a takze drzew, kamieni i innych miejsc, w ktoorych mezczyznom przychodzi do glowy sikac, gdy sa poza domem. Nagle zrozumialem, ze znalem go jeszcze mniej, niz mi sie wydawalo, ale podobaly mi sie zdjecia i podobala mi sie mysl, ze fotografowal wszystkie toalety. Pasowalo to do niego. Mooj ojciec, fotograf toalet."
"Doppler" Pan Loe.