Dzisiaj myslala o sobie w bialej sukience. To bylo w drodze do sklepu, na brukowanej ulicy, gdy minal ja starszy Pan i uchylil na jej widok kapelusza. Pomyslala o tym, czy znajdzie kiedys welon, ktoory bedzie pasowal do jej twarzy, kiedy blada kobieta pakowala jej zdechla rybe do plastikowej siatki. Pomysla, ze ktos bedzie musial odciac rybie glowe i choc raz moglaby to nie byc ona.