"Poznal Marianne i zrozumial, ze wszystko sie powtarza, ze to jest kobieta, z ktoora moze zyc. Marianna uczyla angielskiego i tulala sie po Stanislawowie po znajomych. W tym tygodniu mieszkala u przyjaciela Tarasa. Wroocili ze spaceru. Ugotowala kaszy. Uzgodnili z przyjacielem - komu da wiecej, tego zona zostanie. Taras dostal wieksza porcje, dostal zone.
Pisanie to usuwanie z siebie doswiadczen. Ale tez pokazywanie rooznych mozliwosci. Ludzie chca przezyc wszystko, wszystkie mozliwosci i historie. Zwlaszcza te, z ktoorych rezygnuja."
Taras Prochasko