Kiedys bywalo o wiele chlodniej. Nie mozna bylo rzucac papierosami w chodnik, strzasac popiolu na buty i zapijac rozrzewnionego umyslu na parkanach. Tramwaje jezdzily czesciej... i bylo znacznie chlodniej. Teraz rozkopali tory, niech Pani spojrzy, i ten upal. Nie wyobrazam sobie, ze mooglbym chodzic bez kapelusza... To miasto kiedys bylo inne, wie Pani. Niby poznaje te kamiennice, progi te i te ulice, bo to tedy biegalem w krootkich portkach, to tutaj podgladlismy tanczace dziewczeta, a jednak... Wczoraj zgubilem swoja biala chustke. Czasem czuje sie tak, jakbym w podobny sposoob zgubil to miasto...