To musialo byc w zimie, kiedy schowal serce do sloika po dzemie. Potem zupelnie o nim zapomnial. Nie myslal o nim, nie patrzyl w jego strone, z czasem nawet nie wiedzial, czy jeszcze trzyma je w domu. Ktooregos dnia, gdy jechal na naswietlania znalazl je na tylnym siedzeniu w samochodzie. Patrzyl na nie przez chwile. We wstecznym lusterku wygladalo calkiem niepozornie.