Czesto siada na kamieniu przy szosie. Oni moowia, ze "wszystko juz w zyciu widziala". Ale nie widziala nawet boga. Ani w ludziach, ani w przyrodzie. Nie widziala wysp Bora-Bora. Ani zacmienia slonca. Robila wtedy pranie w lazience bez okna. Nie widziala roozowego ptaka. Wnuczka moowila jej, ze takie istnieja. Pokazala jej zdjecie w blyszczacej ksiazce, zostawila nawet na poozniej. Czasem je sobie oglada, czasem jeszcze chce wiecej zobaczyc.