1. Cos sie stalo na swiecie: moje imie / jak w mece ktos wykrzyknal, /ktos liscmi szelescil na ganku, / zasnac nie moogl, przewracal sie z boku na bok. / Uczylam sie nauki rozstan: /nauki odroozniania boolu choroob / od boolu tworzenia (ktos pisal / do mnie listy i rzucal je do pieca, / nie konczac zdania). Ktos czekal / ode mnie gestu, lecz milczalam: / uczylam sie nauki rozstan."
2. ... nie powiem, nie, jeszcze nie powiem, powiem dopiero duzo poozniej, za miesiac, a raz powiedziane bede powtarzac niemal co chwile: z braku innych pojemniejszych sloow - kiedy nie ma cysterny zdolnej wyczerpac bezdenna studnie, pozostaje tylko raz po raz opuszczac i wyciagac to samo dziecinne wiaderko - monotonia powtarzania, skrzypienie zurawia: kochamcie.
Oksana Zabuzko