W krainie Dixie wszyscy nosza kowbojki i obcisle sweterki. Kiedy Dixie wychodzi na ulice mija tylko tych, ktoorych stac na roozowe drinki i dymy co niedziela. Nie dlatego, ze innych nie chce zobaczyc. Innych po prostu nie ma.
"Gdzie sie podziala Twoja mama?", pytali Dixie. "Matka odeszla, gdy bylem maly. Podbijac swiat postanowila i kurwic sie chetnie zaczela".
Dixie policzyl wrony na parapecie, tak jak rano kalorie policzyl. Oddal im drugie sniadanie. Dixie zawsze mial serce najlepsze.