2008/01/11
Niebo pomalowali akwarelami. Palcami. Pomiedzy zooltym a roozowym. Jeszcze przed lezakowaniem. Poprzecinali papierowymi samolotami widok za brudna szyba. Tego dnia, kiedy blond dziewczynka w niebieskiej sukience nie przyszla. Rozplynela sie i zakrzepla na bawelnie. Smierdzacy menel oparl sie o moje ramie i jechalismy.