Siedzialam tak, noozka na noozke, przed telewizorem, w dresiku z trzema paskami, z papieroskiem i kawusia, patrzylam na ich twarze, na ich stara wersalke i dzieci. Na dzieci patrzylam i na tabliczki z marmuru, i na zdjecia ich popsutych serc. I noozka na noozke, i wiedzialam lepiej.
Ty siedziales na krzesle, noozka na noozke, i kawusia, i ciasteczko. I papierki ogladales, i widziales jej uda wystajace spod spoodnicy, i szminke i pomalowane paznokietki. I polaczyles sprytnie wszystkie sloowka, wszystkie gesty, a ja Ci przytakiwalam. Noozka na noozke, wiedzielismy lepiej.