Kiedy przyszla wiosna bylam glucha na jedno ucho, teraz jestem glucha na drugie i przez okno ogladam pekajace paki, i ogladam blyskawice, i czasem promienie slonca, i gotuje zupe. Zaczelo pachniec wsia niespodziewanie. Chyba nawet nie bylo mnie wtedy w miescie. Lezalam w jego wannie i ogladalam swoje porosniete jasnymi wloskami nogi. Dwie sztuki. Potem utrwalal moja twarz, a ja proobowalam zapamietac cienie na scianach i zapach poscieli. Dzisiaj mialam atak paniki i przestalam na chwile oddychac, i serce na chwile zwolnilo, i obejrzalo sie przez ramie. Potem ruszylo, ale nadal nie wiem, co dalej.