Miala nadzieje, ze to sprawa flamastroow; ze wodoodporne kolory nie zejda z niej nigdy. I raz, dwa, trzy, i wybuchly brawa! Brawa! Byla cala czerwona. I czerwona tiulowa spoodnica podskoczyla z miejsca i wybiegla. I biegla, i turkotaly w uszach brawa, i biegla, i smiechy. Snieg ciagle lezal na ziemi i uginal galezie, i jej slady krzyczaly. Miala nadzieje, ze kolory nigdy nie zbladna...