(Moglabym zamieszkac na Twoim karku, rozstawic sobie polowe loozko i kocyk, podgladac Cie przez ramie i sool z szyi zlizywac. Moglabym Ci czasem do uszu dmuchac.)
Dzisiaj przez pool godziny myslalam o gieldzie, a potem myslalam o blaszanym dzbanku. I jeszcze o tamponach myslalam i o kaluzach, ale do swiata na zewnatrz nie wyszlam. Mam zimna kawe, 125 liter do zuzycia i ser smierdzacy.
(Dziewczyno! nie przycinaj mi palcoow drzwiami.)