Dixie wyrusza do Teksasu. "Nastepnej jesieni juz nas nie bedzie, Kochanie." Spakowala kapelusz, Twoje historie i swooj stary glos na dyktafonie.
Zmieszcze sie do M-2. Welniane slonie bede trzymac na balkonie. Potrzebne mi jedno okno i jeden parapet. Nie potrzebuje kwiatoow. Nie potrzebuje innych cial za sciana. Wystarczy brokulowa na gazie. (Nic sie nie zmienia.) Rajstopy kryjace sztuk 6. Tampony, 20 par kolczykoow. Nie potrzebuje Ciebie, jesli Cie nie ma. Gazeta wczorajsza, worki na smieci, pralka.
Nigdy nie widziala wojny. Widziala patyk wepchniety w oko i bordowe chmury. Wczoraj sie smiala, chlopcy zabili starego szczura.